Ust-pro
Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę.
- Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik
Ust-pro Żona mi zachorowała, wiozę ja do szpitala.
Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. Było zimno, więc założył marynarkę tyłem na przód. Jechał zbyt szybko i wpadł na drzewo. Wokół ofiary wypadku zebrał się tłumek wieśniaków. Po chwili do poszkodowanego przeciska się lekarz pogotowia:
- Czy on żyje?
-Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, umarł biedaczysko...
Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa.
Slyszy to katecheta i zwraca mu uwage. Nastepnym razem Jasio juz grzecznie zwraca sie do kaczek:
- Idzcie sobie stad kaczuszki!
Znow slyszy to katecheta i mowi:
-No i widzisz jak spieprzaja!
- Dzieci, co to jest? - pyta sie nauczycielka biologii trzymajac
w reku wypchanego ptaka.
- To jest ptok - odpowiada Jas.
- Alez Jasiu, nie mowi sie ptok, tylko ptak. A moze wiesz, jak
ten ptak sie nazywa?
-Sraka - odpowiada pojetny uczen.
Malgosia po raz pierwszy dostala miesiaczki.
Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa...
Egzamin na prawo jazdy. Blondynka wsiada do samochodu.
- Dziękuję, nie zdała pani! - mówi egzaminator.
- Jak mogłam nie zdać, skoro nawet nie zdążyłam ruszyć?
- Bo usiadła pani na tylnym siedzeniu!
Egzamin na prawo jazdy, instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez?
- Może czarny?
- Niestety nie, może pani numer dwa?
- Może czerwony?
- Niestety nie, może pani numer trzy?
- Może biały?
- Bardzo ładnie, pytanie drugie: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Może troje?
- Niestety nie, może pani numer dwa?
- Może dwoje?
- Niestety nie, może pani numer trzy, ostatnio tak pani ładnie odpowiedziała?
- Może bialy?
Egzamin na prawo jazdy.
podbot Czarownica asfaltowa ciekawie stwierdza nieprzyzwoite karteczki.