Dowcipy
Kapt. Idzie idzie. A tu wilka nie ma. Szuka, wola, wilka ni
widu, ni słychu. Głupia sprawa - myśli - bez wilka bajka nieważna. W końcu
dotarł Cz. Kapt. do babci, ale tu tez nie ma wilka. Babcia zdenerwowana, wilk
dawno powinien tu być i ja zjeść - a tak to bajka może nie wyjść. Dzwonią po
leśniczego. Leśniczy przyjechał w te pędy. Radzą co robić, wilka nie ma, bajka
nieważna a dzieci słuchają.
Malgosia stoi na balkonie i opowiada:
- Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, o jakas dziewczynka stoi na
balkonie, pewnie jej rodzice tez sie pie*.*ola.
- Ten rysunek jest bardzo dobry - mowi nauczycielka do ucznia. - Przyznaj sie
kto ci go zrobil - ojciec, czy matka?
-Nie wiem, ja juz spalem.
- Co ty przyniosles w tym futerale na skrzypce? - dziwi sie nauczycielka
muzyki - Przeciez to pistolet maszynowy !!!
-Ale heca, ojciec poszedl robic skok na bank ze skrzypcami...
- Tatusiu, dlaczego my tak pozno przyszlismy do tego sklepu na zakupy ?
-Nie gadaj tyle, piluj klodke......
- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym pociagiem ?
-Nie gadaj tyle, tylko rozkrecaj szybciej szyny.
- Jasiu, gdzie twoj tatus ?
- Wyjechal w waznej sprawie sluzbowej na 6 miesiecy, ale jak bedzie sie
dobrze sprawowal, to wroci wczesniej.
Ojciec do syna:
- Pamietaj synu, bys zawsze mial pieniadze, bo pieniadze oznaczaja: 'seks', 'taxi',
'wino', 'piekne kobiety'.
- A brak pieniedzy tato ?
- Ha, to juz ponura proza zycia.
- odpowiedzial Jasiu.
- Ale chyba masz jakiegos wujka czy jakas ciocie ktorzy unikneli tej
strasznej smierci!??! - zapytala pelna zwatpienia, juz prawie nie wierzac,
ze Jasio jej ulzy.
- Nie. -
dowcipy Jasia byl tak samo spokojny jak na poczatku. - Wszystkich
przejechal walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz?? - zaczela sie uzalac nad nim nauczycielka.
-Nic - odparl rezolutny Jasio. - Bede dalej jezdzil walcem.
Ida sobie Jas i Malgosia przez las na msze.
hlds na windows amortyzatory vw golf Czarownica asfaltowa ciekawie stwierdza nieprzyzwoite karteczki.